czwartek, 9 kwietnia 2009

prostota

znów powiem to co zawsze w takich sytuacjach. Czemu wszystkie relacje z ludźmi są takie pokomplikowane. Czemu nic nie może być tak jasno i prosto bez podtekstów i bez intryg. Nawet najmniejsze bzdety potrafią się stać przedmiotem focha z przytupem - normalnie jak na kreskówce. I znów zadam pytanie, które zdarza mi się zadawać ostatnio bardzo często - Po co? mój wrodzony pragmatyzm każe mi jakoś doszukiwać się konstruktywnej odpowiedzi. Możliwe powody takich zachowań:
a. dla zabawy;
b. dla pokazania że można zmienić świat i ludzi jednym zadarciem nosa;
c. dla zaspokojenia odwiecznego pragnienia drzemiącego w niektórych - domagającego się by życie było wielowątkowe jak telenowela (osobiście znam lepsze sposoby niż foch);
d. dla pognębienia bliźniego swego;
e. BO TAAAAK!!!;
f. żeby być w centrum;
g. wszytkie odpowiedzi są mozliwe jednocześnie.
no i co? PHI!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz